Podróż Wielkanoc u Mayów
· 0 wpisów
Relacja archiwalna – ceny, godziny otwarcia i informacje praktyczne mogą być nieaktualne.
copan honduras ruiny maya ameryka centralna ameryka środkowa ameryka północna mezoameryka zabytek architektura gwatemala targ wulkan jezioro samodzielnie samolot tikal antigua chichicastenango atitlan samochód quirigua yucatan chichen-itza edzna palenque meksyk zabytki historia indywidualnie plaża
Opisywane miejsca:
(6370 km)
Typ: Album z opisami
Komentarze
-
Bardzo zachęciłeś mnie do odwiedzenia Jukatanu i do poczytania Przewodnika o Majach .Nie mówiąc o tym , że to wielka frajda czytać o miejscach, w których się samemu było [ Gwatemala, Honduras ] i popatrzeć na nie oczami kogoś innego. Dziękuję i pozdrawiam :)
-
Wspaniała podróż , miejsce niebanalne a zdjęcia nie są nie najlepszej jakości, prezentują się wspaniale, niektóre wyglądają jak pocztówki z dawnych lat. Pozdrawiam
-
czytając Twoje opisy odrywam się od rzeczywistości i przenoszę w miejsca które opisujesz i wcale nie najważniejsza jest tu jakość zdjęć :))
dziękuję za wspaniałą podróż :) -
...bardzo kształcąca podróż...udało Ci się ją pięknie opisać nie tylko zdjęciami :) ...dziękuję :)
-
... poczytałam...wrócę :)
-
zamiast pakować prezenty , postanowiłam podarować sobie dużo przyjemności, fajna wyprawa Tomku , niesamowita, podziwiam Ciebie i Twoją Żonę, m. in za odwagę. ale ja też niedługo zakosztuję odrobiny Meksyku i jeszcze sobie poczytam Twe relacje o nim. ania pozdrawia
-
I ja te obszary bardzo lubie, choc mialam przyjemnosc byc tam tylko raz ;) Absolutnie podziwiam ;)
-
Trochę inna moja trasa w styczniu 2012r, od Panamy do Meksyku. Też dużo tekstu jak u mnie, czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam Tadek.
-
No... z tym 'ekspertem' to przesadziłeś. I to mocno:))
Przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem, bo tak, masz rację, bardzo lubię te rejony - głównie pewnie przez miłość do hiszpańskiego.
W tym roku postanowiłam zmienić kierunek (w sumie ostatnie trzy wakacje spędzałam w Ameryce Łacińskiej) ale jakoś głupio się aż czuję z tą decyzją:)
Część z miejsc przez Ciebie opisywanych odwiedziłam i tym lepiej czytało mi się relację. Bo zdjęć Twoich jeszcze nie obejrzałam, ale pamiętam to co ja widziałam. Do niektórych miejsc nie dotarłam bo brakowało czasu i niestety, jeśli się nie wynajmuje samochodu tak jak wy, to jest to bardziej skomplikowane, mimo, że transport publiczny na Jukatanie uważam za bardzo dobry:)
Chociaż... jak pewnie zauważyłeś w moich relacjach, ja nie jestem aż tak bardzo nastawiona na oglądanie ruin - i szczerze mówiąc po kilku takich miejscach zapragnęłam zmiany.
I dlatego o wiele bardziej niż ruiny podobały mi się cenoty:D Żałuję, że zdjęć mi stamtąd brak, no ale ja nurkowałam więc nie było jak ich zrobić.
A w ogóle to przypomniało mi się, że ja przecież nie dokończyłam swojej pierwszej wyprawy z Ameryki Łacińskiej tu na Kolumberze - został mi właśnie jeszcze do opisania m.in. Honduras (krótka wizyta), Nikaragua i Belize:)
Chyba muszę wrócić, bo ogromny sentyment mam do tej podróży - pewnie dlatego, że była to pierwsza podróż, w której z kolei ja wypróbowała swój hiszpański.
Relacja super! Do zdjęć, tak jak już napisałam, wrócę i pewnie będzie więcej moich komentarzy pod zdjęciami:) -
Moniko, wlasnie dlatego Cie tu zaprosilem, bo wiem, ze jestes ekspertem od tych rejonow :-))
-
Dziękuję za zaproszenie do lektury!
Wrócę niedługo, zresztą przecież wiesz, że to obszary, które bardzo lubię:) -
Smoku! ja też z wakacji lubię przywozić smaki :-) jakąż radością było dla mnie znalezienie kaszy quinoa, którą pierwszy raz jadłam na pustyni Atakama! Zgadzam się też, że znajomość chociaż podstaw lokalnego języka robi ogromną różnicę w kontaktach z ludźmi.
A co do podróży, to zabrakło mi w niej jednego - zdjęć z owych cenote! Pozaz tym świetny i tekst i zdjęcia. Jest coś urzekającego właśnie w niedoskonałościach tych starych, analogowych zdjęć. A soczystoś zieleni jest obłędna! -
Tylko Smok potrafi robić konkurencję czasowi :)
Miałam... kiedyś tam, poczytać o dalszym ciągu zaginionych cywilizacji,ale
ciekawość zwyciężyła :) -
Dzięki, Smoku o zawiadomieniu o dodatkowych zdjęciach w tej galerii. Pewnie z czasem też bym do nich dotarł, ale dzięki temu wcześniej mogłem rozkoszować sie pięknem odwiedzanych przez Was miejsc. Pozdrawiam.
-
Z przyjemnością obejrzałem kolejne fotki. Dzięki za kolejną dawkę wrażeń.
-
Aggie, po pierwsze, to Ci bardzo dziekuje za przemily komentarz :-)
A faktycznie jest w Twojej refleksji troche prawdy :-) Zawsze z kazdej podrozy przywozimy pare jakichs pamiatek materialnych, ktore ustawiamy w roznych miejscach naszego domu. Ale oprocz nich przywozimy pomysly kulinarne, ktore pozniej wcielamy w zycie, muzyke, ktorej sluchamy i pomysly na nowe podroze i (stare)zycie :-))) -
Smoku, dziękuję za zaproszenie do obejrzenia tej relacji! Tak na marginesie, niewiele przesadzę mówiąc, że dzięki Tobie nie do końca informacje o tych cywilizacjach giną!
-
Tak, to mogła być osobna podróż, a drugiego plusa za całość mogę dać tylko w ten sposób +++++ :-).
Bardzo przyjemnie się czyta :-). -
Na razie przejrzałam zdjęcia, są jak zawsze super. Opis podróży przeczytam później, ale już teraz wiem, ze będzie ciekawa, plus w ciemno, na pewno zasłużony. Pozdrawiam :)
-
Oj, no to spokojnie mogła być osobna podróż - mało brakło a bym przegapiła - dzięki, za info ;) POzdrawiam
-
Już wczoraj zauważyłem że dodałeś nowe punkty w tej wspaniałej podróży.Centralna i południowa Ameryka to moje największe marzenie więc oglądanie zdjęć z tych rejonów świata to dla mnie bardzo wielka przyjemność.Na mapie masz zaznaczoną Panamę jak masz jakieś zdjęcia to chętnie bym obejrzał.Pozdrawiam
-
A ja nie miałem okazji ani być w Meksyku, ani widzieć wcześniej tej fotorelacji więc dziękuję za jej przypomnienie mój imienniku wspaniały ;)
-
P.S. Plusa na całość nie mogę dać, bo poczyniłem to znacznie wcześniej :)
-
Miło było ruszyć śladem kolejnych skarbów Majów. Z widzianych mnie szczególnie interesują te z Tikal, te w Copan, jak widać trochę już nadwyrężył czas. Oczywiście lektura sama przyjemność, dobór zdjęć podobnież nie powoduje przesytu.
Pozdrawiam -
oj Tomku, ale mnie ucieszyłeś tą dobudówką gwatemalsko - honduraską. Niebawem zagoszczę dłużej, już się cieszę :)
Pozdrawiam przy okazji -
Witam, Smoczysławie :))
Za bardzo nie mam weny na pisanie, ale podtrzymuję słowa Czcigodnej Przedmówczyni Martuchy :D
Pozdrawiam serdecznie :)))) -
Wspaniała podróż tylko zdjęc mało ale jeszcze zobaczę resztę z Meksyku to nie będzie mi żal :)
Pozdrawiam :) -
Wspaniała podróż... Dodatkową jej zaletą jest 21 zdjęć, zrobionych niemal w czasach wybudowania opisanych w niej obiektów ;-)
-
Witaj Tomku zaczynam powoli wracać na kolumbera i na dobry początek postanowiłem postawić na Majów i nie żałuję to strzał w dziesiątkę.Pozdrawiam
-
Oj, Jukatan - cudnie powspominać ;)
-
Smoki wszędzie dadzą radę dojść a potem nam pięknie zaprezentować. Pozdrowienia dla Smoków.
-
nie takie zaginione te cywilizacje, skoro Smoki tam docierają, zdjęcia robią, pięknie opisują i ku naszej uciesze na Kolumbera wrzucają
-
Takie podroze pamieta sie jak pierwszą sympatię :-))
-
Przeczytałam reportaż z prawdziwą przyjemnością! Większość z opisanych archeologicznych miejsc zwiedziłam, choć nie tyle co Pan Panie Smoku (także w wynajętym samochodzie). Podobnie - Uxmal uważam za najpiekniejsze miasto z obejrzanych w rejonie. Dziwiło mnie, że Chichen-Itza została jednym z cudów świata (nie ujmując nic z piękna miejsca, ale ja i tak głosowałam na zupełnie inne po drugiej stronie półkuli ziemskiej, które niestety nie zostało cudem). Anegdota o kluczu jest rewelacyjna, a jej opis mówi o przyjaznych Meksykańczykach. Mam podobne doświadczenia (odnośnie ludzi, nie przygody z kluczami), choć obawiałam się tej podróży w wynajętym wozie. Duża zasługa mojego Pana znającego hiszpański, myślę, że tubylcy doceniają próby porozumiewania w ich języku. Zazdroszczę kąpieli w różnych cenote, mnie nie było dane trafić na wystarczająco czyste, które zachęcałyby do pływania. Och, powspominałam sobie czytając ten reportaż!
-
Piękna opowieść o pierwszej podróży do Meksyku, a zdjęcia są bardzo dobrym uzupełnieniem tej historycznej już wyprawy śladami dziedzictwa cywilizacji Majów :-). Pozdrawiam.
-
Drogi Smoku, doczytałam do końca i jestem pod wrażeniem, kolejna, bardzo ciekawa, podróż.
-
Bardzo ciekawa relacja. Szkoda tylko, że trasy nie można prześledzić na załączonej mapce.
-
Kazdy dzien to byla przygoda :-)
-
Jak umiesz pływać ,to nie wkładaj kluczy od samochodu ,do kąpielówek.
Ślusarz w niedzielę ............. pomarzyć. -
Faktycznie, to tez jeden z elementow tamtych czasow :-) Znam i pamietam Twoje zdjecia z Grecji, wiec wiem co sama czujesz ogladajac i moje. :-) Iwona, dzieki za mile slowa :-)
-
Smoku,
Wspaniała podróż i profesjonalnie napisana relacja (jak zwykle ;)
Przeczytałam i owszem - zainteresowałeś mnie Meksykiem. Mam nadzieję, że kiedyś się tam wybiorę... :) -
Smoku, pisząc przed fotoportalowe miałam na myśli to, że np. na prawie każdym zdjęciu jest p.Wawelska. Kiedyś jednak robiło się mniej fotek i prawie na każdą wchodził ktoś z rodziny, bo robiliśmy zdjęcia bardziej do albumu rodzinnego a nie portale netowe. A p. wawelska jest teraz ładnie ozdabia każde zdjęcie.
-
Dzieki Treize :-) Bardzo mi sie Twoja nazwa cenote podoba :-) Dzis napewno zrobilbym nie tylko wiecej zdjec, ale i lepsze, wiec bardzo doceniam Twoje slowa otuchy. Dzitnup jest przepiekne samo w sobie, bardzo zaluje, ze nie mam stamtad zdjecia, ktore nadawaloby sie do pokazania :-)
-
Piękny opis podróży i równie piękne zdjęcia.Jak dla mnie - właśnie te stare zdjęcia
mają jakiś niepowtarzalny urok :)
A " Cenote Zgubionego Klucza " (nazwa wymyślona ;)) pobudza wyobraźnię ! -
Dziekuje Ci Robert za mile slowa i cieszy mnie bardzo, ze lektura mojej opowiesci Cie nie tylko zaintrygowala, ale i zachecila do obejrzenia na wlasne oczy niektorych wspomnianych przeze mnie miejsc. O Banampak i Yaxchilan slyszalem, lecz nie uwzglednilismy ich w naszej podrozy z uawagi na napiecie w stanie Chapas, ktore wowczas tam panowalo. Z mapy wynikalo, ze oba miejsca sa polozone wrecz w samej strefie wplywu Zapatistas. Ponadto z opisu samych miejsc wynikalo, ze sa one nie tylko dosc trydno dostepne, ale i jeszcze nie odkryte z spod warstwy ziemi. Bylo to jakby nie bylo 13 lat temu... Dzis chetnie bym tam pojechal :-)
-
Wielką radość mi Smoku ową rozprawką nad śladami Majów w Meksyku sprawiłeś. Ślady cywilizacji prekolumbijskich, zwłaszcza w Ameryce Śr. niesamowicie mnie intrygują. Przyznam, że niegdyś już praktycznie byłem spakowany i dogłębnie przygotowany dogłębnie do ich penetracji w Meksyku, Gwatemali, Hondurasie i Salwadorze. Ostatecznie nie wypaliło, ale plan pozostał. Kilka Twoich miejsc, na pewno Dzibilhaltum i Edznę, postaram się dorzucić. Polecam jeszcze dwa nieuwzględnione przez Ciebie miejsca w Chiapas, pięknie połóżone i trudno dostępne - Bonampak i Yaxchilán, przy samej granicy z Gwatemalą.
Przy okazji pozdrawiam -
Od razu widać, że czasy przed fotoportalowe....
obejrzałam, potem poczytam.





